Jak sobie radzić z głośnymi ustami

Kto nie wbiegł w głośne usta

Wszyscy mieliśmy starcia z władczymi i kontrolującymi osobowościami, które myślą, że wiedzą wszystko o wszystkim. Ci ludzie szukają kłopotów, zanim się pojawią. Uważają, że ich zadaniem jest powiedzieć nam, co wiedzą, i poprowadzić seminarium, kiedy już to robią. Godzina lub dwie w pokoju z wielkimi osobowościami może nas skłonić do ucieczki w inną stronę i nigdy nie wrócenia. Ale co zrobimy, jeśli ta narcystyczna osobowość jest członkiem rodziny? Czy stajemy się ofiarą ich zapór? Czy odcinamy krawaty? A może są sposoby na zarządzanie naszymi relacjami?

Możemy im wskazać, jak to, co mówią, wpływa na nas, ale z pewnością nie możemy ich zmienić. Kiedy mamy już dość i przepaliliśmy bezpiecznik, ci łobuzi obwiniają nas za nadmierną wrażliwość.

Jest szansa, że ​​sposób, w jaki traktują nas te wielkie buzie, jest sposobem, w jaki traktują niezliczoną liczbę innych. Gdyby mogli po prostu wyjść na zewnątrz i zobaczyć siebie tak, jak widzą ich inni, byliby upokorzeni, ale wydaje się, że coś im to uniemożliwia. Muszą być jedynymi w pokoju, którzy mają rację i mają kontrolę.



Chociaż wielbiciele uważają, że są pomocni, oferując niechcianą krytykę lub porady, postrzegamy to jako dominację i brak szacunku. Nikt nie chce żyć pod kontrolą tego typu osoby. Jak więc sobie z nimi radzimy?

  • Ogranicz nasz czas. Możemy wyznaczyć granice, takie jak liczba godzin lub lokalizacje, w których będziemy w ich pobliżu. Możemy ograniczyć lub wyeliminować wymianę e-mailową lub telefoniczną, spotykać się w neutralnych lokalizacjach, które w razie potrzeby możemy opuścić, spotykać się z nimi tylko wtedy, gdy są z nami inni - ogólnie ograniczamy rozmowy i spotkania z nimi. (Podobnie jak pies chroniący swoją darń, będziemy przewyższać nas na murawie wielkiej paszczy, więc powinniśmy czuwać, kiedy jesteśmy.)

Uważaj na swój czas

  • Ogranicz czas, przez jaki przebywają w naszej domenie. Nigdy nie powinniśmy dawać wielkim gębom klucza do naszego domu lub biura, ani witać ich przez dłuższy czas pod naszym dachem. Podczas wizyty możemy skupić się na działaniach, w których rozmowa, opinie i możliwość krytyki są zminimalizowane. Możemy je usunąć lub zorganizować inną osobę, która zajmie się ich rozrywką, aby dać sobie spokój.
  • Zachowaj informacje dla siebie. Przekazując zbyt wiele informacji, daje więcej amunicji do zestrzelenia przez grubasa. Szkoda, że ​​wielbiciele za nami wiele za nami tęsknią, ponieważ musimy sami siebie edytować
  • Ogranicz opinie do minimum. Bądź przygotowany, że jeśli mamy opinię i ją wyrażamy, możemy odzyskać siedem z wielkiej gęby, mówiąc nam, dlaczego nasze jest złe. Nie wchodź w pułapkę!
  • Pochwal ich. Nie ma nic bardziej dla narcyzów, niż czuć się ważnym i lubianym. Jeśli uda nam się wprawić w dobry nastrój, mogą zdecydować się nie atakować. Poszukaj czegoś, co nas łączy i skomentuj coś dobrego, co robią.
  • Słuchać. Kiedy dzielenie się naszym punktem widzenia nie działa lub gdy jest on rzucany nam w twarz, uczymy się, że lepiej nic nie mówić. Jeśli zamiast tego będziemy słuchać przekomarzania się wielkiej buzi tak długo, jak możemy (bez wybuchania), od czasu do czasu kiwając głową, dajemy jej to, czego chce - publiczność. Słuchanie nie daje wielkim gębom o co walczyć. Musimy się tylko upewnić, że nie wchłaniamy śmieci i nie stresujemy się, gdy nieświadomie się na nas wyrzucają.
  • Stosuj odpowiedzi taktyczne. Kiedy wielbiciele czegoś nam podpowiedzą, możemy odpowiedzieć, mówiąc „to ciekawy pomysł” i pomyślimy o tym. Nie musimy w ogóle korzystać z tych porad (chyba że są dobre). Możemy później wrócić i powiedzieć: „Myślałem o tym, co powiedziałeś, i nie będę tego robić, ale pomogło mi to w podjęciu decyzji o tym, co chcę robić.
każde biuro ma głośne usta
każde biuro ma głośne usta
  • Zawsze pojawiają się pachnące różą. Może pomóc, jeśli zobaczymy w wielkiej buzi osobę o „specjalnych potrzebach”, której nie warto podnosić. Bycie rozjemcą jest znacznie lepsze niż bycie wojownikiem.
  • Rób proste zdjęcia. Zamiast kopiować rozwlekłe dyskusyjne opinie, które rzucają nam wielkie usta, możemy wyrzucić strategiczne komentarze, które pokazują, że wiemy co nieco. Proste strzały są również skuteczne w zmianie tematu i kontroli uszkodzeń.
  • Zrób sobie przerwę. Może okazać się konieczne opuszczenie pokoju, gdy osoba z dużymi ustami dostanie się pod skórę. Możemy usprawiedliwić się pójściem do toalety, zatelefonować, załatwić sprawę, pójść na spacer itp. Wyjście na spacer lub zaczerpnięcie świeżego powietrza może pomóc złagodzić ciśnienie, które narastało pod nami, zapewniając ulgę w stresie. uwalniają endorfiny. (Nie martw się, że zostawiasz wielką buzię w spokoju, będzie wiedziała aż za dobrze, jak o siebie zadbać).
  • Zwykle nie możemy zmienić zachowania grubasów, ale możemy zmienić sposób, w jaki sobie z nimi radzimy. Jeśli szukamy bryłek prawdy w tym, co mówią, możemy się czegoś od nich nauczyć.
  • W większości przypadków duże buzi są bombastyczne, ponieważ chcą czuć się potrzebne. Chcą „pomóc”, nawet jeśli o to nie prosimy. Sprawiając, że inni wyglądają źle, duże usta sprawiają, że czują się dobrze. Utknęli w rozpaczliwym kręgu nieustannych prób uzasadnienia swojej wartości zawyżonym poczuciem siebie.
  • Niestety, wszystkie dobre taktyki na świecie sprawiają, że czujemy się jak wycieraczka. Nie powinniśmy bać się siebie bronić, ale niestety w przypadku tych ludzi nie jest to warte wysiłku. Pokazanie, że paplanina wielkiej buzi nie ma na nas wpływu, może dać im potężną wiadomość.
  • Cokolwiek robimy, ważne jest, aby dbać o siebie, swoją rodzinę, swoje zdrowie psychiczne i poziom stresu. Nie musimy stać się ciągłym workiem treningowym dla wielbicieli, którzy wiedzą wszystko. Jeśli związek jest nadmiernie toksyczny, lepiej zdystansować się lub zakończyć związek.